Przejdź do treści

zróbmy grilla nad morzem

na plaży o zmierzchu kładę się na podłodze biegunem w poszukiwaniu boga zdrapaną duszą w kierunku fal meduzy są takie piękne potem przesypuję piasek z dłoni w rękę ostrym bajdewindem łapię szwadrony dźwięków w pudełko zapałek kolorem nocy aż po zachody szumisz mi w głowie jak cholera wodą dylematami rozkoszą taka po horyzont pełna nas szatkujesz aluzje prosto z piany a ja pijany w gwiazdy tobą zbieram bursztyny nie umiem godzić się z myślami nie śpij już proszę wstań wdycham powietrze z twoich płuc rześkie jak nigdy
91 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
wprost na molo lub plaży piaszczystej by nie tylko meduzy poczuły grilowania smak w:)
gizela1 12 lat temu
ale głupi tytuł..phiii
Pixie 12 lat temu
zgadzam się z gizelą, tytuł słaby
zyga66 12 lat temu
no a jakieś propozycje?
gizela1 12 lat temu
słaby a navet..huyovy phiiii
ryty 12 lat temu
Świetny ... ! - zwłaszcza tytuł ;p
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie