Przejdź do treści

Podróż

O życiu
Czepiam się kurczowo snu stojąc na korytarzu pociągu, Mijam upiory miast z bladymi lampami świateł na ulicach, Pasażerowie przedziałów pierwszej klasy, Przekrzykują hałas własnych słów, Myśląc, że w ten sposób, nadadzą im znaczenie. Obrażony sprzedawca piwa potrąca mnie zmęczonym spojrzeniem, I chowa twarz w następnym wagonie, Może już na następnej stacji nic się nie zmieni, Stukot kół działa jak mantra W malignie marzeń o niczym, Wypływam na peron Krakowa Pociągam haust zapomnienia I osiadam na mieliźnie Rynku Poczekam tu na holowniki Rzeczywistości, Które przypłyną o brzasku.
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie