Przejdź do treści

jak zwykle coś przeoczyłam

Mroczne
niewzruszenie dobiega szlochanie tam gdzie tłumy wydeptują chodniki też słyszę i wołam może nadejdzie wieczór ciemno dookoła cisza nastała tylko ktoś zapomniał coś w sklepie na śniadanie pieczywo ale czerstwe i kawa taka czarna bez mleka gorzka nawet słońce nie wzeszło tym razem nie widać sąsiadki tylko pies wyje za ścianą jakoś wilgotno się stało lecz deszczu nie słyszałam spałam wygodnie przy telewizorze strach z ekranu się unosił choć sam zgasł jak ona na noszach wynoszona pytają mnie czy chcę smutnego psa
78 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
mimo że koniec smutny jest optymistycznie tu gdzie pies nie pogrzebany :D))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie