Przejdź do treści

Bez poruszenia

Smutne
Mówiąc czasami jak do pustej ściany, w której nie zadrży ciche poruszenie, można by składać najmądrzejsze wyrazy nic to, nie skruszą się twarde kamienie. Skąd to w posągach takie lubowanie, gdzie nie kołysze się mała rozterka, i łza nie popłynie po kamiennym licu, nie zatli się w oku najlichsza iskierka. Mówiąc do serca, a tu serca nie ma, jedynie opoki twarde jak ze skały, i te, co drwiną wyrzeźbione usta, które życzliwie się nie uśmiechały. Wieczne posągi, kwitną złote miasta, próżność zachłanna tworzy epopeje, a arystokracja zbrojna jest i twarda tobie pozostało mieć tylko nadzieje. Jeszcze się oczy otworzą nikczemne, i chłodne twarze pobledną z wrażenia, przecież naprawdę mogło być tak pięknie, gdyby te serca nie były z kamienia.
103 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 2 lata temu
bardzo mi się podoba; poza tym,
że ma złą wersyfikację
nierówny rytm i banalny przekaz :D
iśka 2 lata temu
dzięki za szczerość Leopard 2...miłej niedzieli*
DARTANIAN 110 1 rok temu
Wiersz Iwonko Piękny i napisany z siłą -przekazem wiersz krytyczny a jednocześnie trudno nie przyznać racji W Twoim wierszu Iwonko odczytuję że człowiek bardziej kocha posągi niż drugiego człowieka i woli trwać w tym alternatywnym świecie to przykre. Posągi nam towarzyszą od wieków kazano kochać lenina stalina bieruta człowiek potrzebuje posągów ale ludzi zacnych odważnych szlachetnych człowiek też potrzebuje posągów ikon witraży przedstawiających Świętych ale nie po to aby oddalać się od drugiego człowieka.a przybliżać. Serdeczne Pozdr
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie