Przejdź do treści

Pewnej cichej jesieni

Miłosne
Okładka: Pewnej cichej jesieni
Wtargnęłaś w moje życie, jak wicher w cichy sad. Tupnęłaś, zatańczyłaś - Amor mi spokój skradł! A los był cichy, mały, w tęsknocie biegły dni, wolno biły zegary, w kominie mieszkały sny. Zbierałem drobne szczęścia, które przywiewał wiatr, pierwszą letnią piosenkę, pierwszy wiosenny kwiat. Tkałem z nich swoje ścieżki, po których kroczył czas. Krótkie słoneczne chwile, których użyczał las. W wierszach mieszkała miłość, tęsknoty miała smak - malutka kropla rosy, co promień słońca skradł. A ty - jak letnia burza, niczym ognisty ptak mój spokój spopieliłaś. W płomieniach stanął świat! Zmysły trawi pożoga, serce z rozkoszy drży… To, co było marzeniem, teraz krąży we krwi. A przecież była jesień, uczucia pragnęły snu! Jakie czary rzuciłaś, że jesień ma zapach bzu? Andrzej Iwanowicz, lipiec 2026r
116 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie