Przejdź do treści

Umieram

Egzystencjalne
Umieram. Zabijam się sama powoli Dzień po dniu i każdej nocy W każdą porę roku z osobna W jesień umieram z kubkiem herbaty I książką w dłoniach Z oczami wpatrzonymi w nasze zdjęcie Powoli obumieram W zimę umieram idąc białym chodnikiem I dzieląc się opłatkiem Z oczami pustymi, bez iskry nadziei Powoli gasnę W lato umieram w wodzie błękitnej I pod niebem w gwiazdy usłanym Z oczami wypatrującymi w oddali Ciebie Powoli tonę. Wiosną umieram zrywając kwiaty I pisząc radosne wiersze Z oczami szukającymi samotni Powoli odchodzę. Umarłam Zabiłam się sama Już dawno temu W dniu gdy cię poznałam.
100 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...choć ostatniej nie rozumiem, ale wiersz bardzo mi się podoba...pozdrawiam :)
isabella 11 lat temu
Zyga dziękuje, ostatnia może nie jest faktycznie jasne ale miała mówić o tym, że podmiot w wierszu skazał się na śmierć w tej samej chwili gdy pozwolił sobie zbliżyć się do odbiorcy. Wydała sama wyrok na siebie pozwalając sobie na zaufanie. Nie wiem czy stało się to jaśniejsze :)
zyga66 11 lat temu
...no i tak właśnie ma być (w poezji), niemniej dziękuję za wyjaśnienie, utwór jest mocny i oddaje w pełni uczucia peelki :))
zyga66 11 lat temu
...io stupido no ;)...tzn. teraz już tak :))
naiwnie ładne
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie