Przejdź do treści

a zegar tyka

• Od siebie
a zegar tyka w moich rzęsach uderzam powiekami jak ptak skrzydłami nie ma dla mnie Nieba oj nie okaleczona dusza skulona w kącie umieram choć jeszcze dyszę nie ma już nas już czas rozkłada nas w nozdrza wdziera się smród ludzie wymurowali grób patrze w Niebo Bóg widzi mnie wpatrzony w głowie wyświetlam chwile te złe a tych dobrych nikt nie pamięta Bóg nawet nie wspomni o mnie jak kaleka idę gdzieś jak pies by ścierwo złożyć na uboczu by nikt go nie dotykał nie pluł nie sikał na ścierwo jeszcze dyszę mam czas boli mnie świat w nieprawdzie w nieładzie trwa niesprawiedliwe świadectwo daje nawet nasz ksiądz dobrze że mam swoje wartości i serca dzwon mimo tego kocham was gotowy na śmierć za wszystkich których kocham i tych co mnie nienawidzili byłem dla nich bólem spojrzeniem w twarz wszytko co dobre darzyło się mi szkoda im było żal aż boli od samego patrzenia jeszcze dyszę jak się dyszy w ciszy na polu koło łąk gdzie dawno temu stał ojca dom
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie