Przejdź do treści

babcia

Tęsknota
rwała pierze z gęsi piekła chleb na liściach chrzanu opuszczona stara chata pokryta trzciną porośnięta mchem i łaty parę zdjęć pokrył kurz na ścianie pocięty fartuch w kieszeniach rodzą się myszy od kilku pokoleń zapach pierogów i kapusty z beczki zostawiła wspomnienia odeszła gdy matce dziękowałem za mleko została pamięć ślady po pręciu na łydkach przytulała gdy z sanny wracałem zimą przy piecu tuliłem się do niej teraz gdy jej nie ma nie ma nawet zimy zapalę znicz modlitwa w ciszy
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie