Przejdź do treści

betony

Od siebie
zatopione ciemne bramy przy szarych ulicach brudne betony niechlujne graffiti spotykam ludzi pod maskami skrywają sekrety nieszczere uśmiechy posyłają w kierunku światła wybaczam sobie życie małpoludy wyją do księżyca sąsiad puszcza totka dziwne od lat nie potrafi wygrać szkoda że człowiek inaczej patrzy nie jak człowiek na człowieka oziębły dzień kolejny budzi szary dziwny świat nieufni zatopieni w zdradach w kłamstwach karmią swoje ciała i umysły chłoną zimno dnia i nocy blask czuję się jak butelka roztrzaskana o kostkę bruku przyjaciół poszukuję mimo że ostatni zdradził cały mój świat sam dotykam gwiazd wystylizowałem twarz zakładam maskę odgradzam się od ciebie klepię po plecach wiatr
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie