Przejdź do treści

bieda

zapuka do twoich dębowych drzwi jak wiatr do powiek otwórz jej i tak nie ma gdzie się schronić uciekasz z obrazem świata z reklam pustych słów brudne ulice szare kamienice inny świat latarnie pod nimi życie zawsze jakiś promień światła się tu wkradł krajobraz ten sam nie masz co włożyć do gara przecież trzeba jakoś żyć toczyć kamienny los zmarszczone twarze okrycia tanie dzieci z głodu płaczą każdej nocy ból serca zmieszany z bólem głowy ten kto świat stworzył jest Mistrzem my zmieniliśmy go w niewolę rządzi nami zło nie odróżniamy go od dobra każda droga każde słowo miesza się proch z powietrzem grzechem oddychamy każdy ma prawo do szczęścia depresja jest mocniejsza bieda oj bieda jak tu żyć pomóż mi dziś sprzedałem złom mam na chleb i czekoladę od nowa z samego rana
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie