Przejdź do treści

burza skręty i ptaki

• Od siebie
biegnę po szynach tory ułożone na stos chcą spalić nasze marzenia o wolności gdzie ptak gniazduje pośród drzew wzlatuje w stronę wolnego skrawka nieba nadciąga burza gniew dopada każdego kto nieprawdziwie żyje udaje dobrego w środku zgniły robaczywy jak chwast pośród zbóż i czerwonych maków dni których nie zapamiętałem w głowie kilka zdarzeń w domu spokój i sen spokojny tlen rozprowadza krew po stalowych cięciwach cienkich żył w tętnicę alkohol uderza na mnie nie działa twoja słaba odwaga której ci brak szybuje już po pierwszym skręcie napędzany jak lokomotywa ciężka nieżywa w cieniu drzew odpoczywam przy boku kochana żona jak chce się żyć wciągać w płuca piękne chwile bo są najważniejsze Rysiek pisał w wierszach
69 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
tak podwójnie się podwoić
w stosie marzeń,spalić się można
mając ciemne okulary na szarość dnia
a winny być na widoczność

też jak burza ma nadejść
niech nadejdzie gniew szybciej rozrzuci
jak nie jeden człowiek w zakłamanym słowie
utopić się chce sam,kiedy mnie i tobie aura służy

jeszcze krócej mówiąc
nie jedni równo chodzą
mając w sobie 7i 0,5 promila
gdzie nie jeden umiera
przy zawale pierwszym
jak skręcie nie marihuanki
a skrętu jelita grubego

też czy płuca powietrza nie są aurą
gdzie w człowieku też zanikają
stając się bezbarwne
choć barwą są sercu podobne
tylko inną wagę mają
jak nie przed którym łózko w:)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie