Przejdź do treści

całkiem inny dzień

napięty zagubiony motyl gdzieś sunie się seny dzień pod powiekami cały świat zalany łzami wynurzam się z chaty idę na czaty chodniki się kładą nowe szlify pozostawiam do biedronki po piwo by miło spędzić czas dziwny świat zakręcony jak byk na lodzie kręcę się po mieście Leona zabrakło chciałem by starczyło sił wieczorem na jeziorze tańczy świr chcą mnie bić naćpani snami i ten dym śmierdzi im z ust wódką
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
chaty szmaty straty
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie