Przejdź do treści

chora wyobraźnia

• Od siebie
dziś umarłem na śmierć uśmiechnęła się powlekła gdzieś w otchłań gdzie nie ma dna życie za rękę wlekło mnie na szczyty na dna brzegi szukało szczęścia lecz tutaj go brak gorąco kula ognia jest źle gorzej utkana myśl będzie jeszcze zimniejszy dzień nocą Księżyc przysłoni cień piersi najgorętszy dzień męczy sen życia bo go nie ma utopia chora wyobraźnia ja szyba ty deszcz tonę we łzach czego chcesz czego pragniesz stajesz przede mną naga okryta wstydem z brakiem moralności lecz doświadczenia bagaż przyszłaś za mną aż tutaj na dno patrzysz mi prosto w oczy widzę nas w lustrze zimne spojrzenia rosa spływa po czole nie mogę
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
dobry, pozdro
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie