Przejdź do treści

chory na świecie

Od siebie
drogą szedł zgubił chęć do życia ciemną nocą oddalasz się znikasz cień księżyca rzuca ślad odpływasz w dal by za horyzontem spaść   faluje morze razem ze mną będę czekał wytrwale na brzegu stał   ujrzeć w porcie twoją twarz nie zabieraj wspomnień   wróć gdy senny zbudzisz świt boso pobiegniemy plażą by snuć dalsze plany ziścić marzenia w realu żyć   nie smucić się nie czekać   tylko wróć szczęśliwas przemierzył cały świat wzdłuż i wszerz nikt nie powiedział gdzie jest był w czarnym punkcie na dnie nie jadł długo nie pił szukał drogi do prawdy czuł się oszukany opuściła go nadzieja lepiej nie będzie wszystko co wiedział to matrix totalne kłamstwa świata wyglądało na urojenie chory na schizofrenię ugniatał plastelinę
109 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie