Przejdź do treści

Depresjanie jestem z wami

O sobie
stresem skrępowany wyrywane włosy oczy w oknie głębokie las zbliża się do bloku boję się mamo daj spokój przytul bądź przy mnie żono przy tobie jak zabawienie choć nie wiem o czym mówię daj odpowiedź powiedz że dobrze że inni maja gorzej co może być gorsze walczę ze sobą ta walka musi się skończyć nie pytaj co dalej to ostatni szaniec jeszcze zatańczysz na nie jednym weselu ludzie się rodzą ludzie odchodzą depresja nie wspominaj nie myśl o niej to było znikło jak meteor nic nie bywa stale
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie