Przejdź do treści

dłonie

Smutne
zsuwały się po szybie powoli krzyk przecinał skronie gęsty dym wypełniał płuca ogień trawił ducha nie było odwrotu ni ratunku wykreślone z księgi życia wymazane z pamięci krwią na murze krzyże i szubienice w palcach paciorki z drzewa różanego za późno nie nadchodzi Bóg
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

11 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie