Przejdź do treści

dokąd podążam ja człowiek

• O życiu
urodziłem się na wsi nie inaczej zabawny mały grubasek na wesoło chwytałem ułamki sekund dzień za dniem rosłem każdej chwili miałem wszystko nie chciałem więcej kochałem świat nie wiele rozumiałem otaczało mnie szczęście z czasem wszystko legło w gruzach cegła po cegle mur za murem po sąsiedzku kłody w oku belka na dnie byłem też zbudzony przez Boga przetarłem oczy wytarłem twarz widzę więcej rozumiem dużo jest Siła stworzenia jest wielki gniew sens w bez sensie Jest manipulacja słowa i obrazu nikt nie rozumie i nie wie dokąd podążamy korytarzem mroku choć tak blisko światło w oku nadzieja niesie mnie muzyka lasu muzyka strumieni i szum gór teraz starszy gość wychowuje wspólnie z żona pociechy widzę jak rosną podaje im dłoń nie pragnę za wiele choć każdy ma coś egoistycznego takie prawo kosmiczne ezoteryczne spojrzenia na podsłuchu jak konie przy wozie idę napić się mleka nabieram sił przed podróżą siadam wygodnie składam dłonie wysłuchaj Boże słów prostych jak ja człowiek
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie