Przejdź do treści

Dryfuję

Od siebie
przenikają słoneczne myśli przestrzeń głowy jak neutrina pod biustonoszem droga mleczna dryfuję wzdłuż w poprzek pośladki blade widzę przez koronkowe majtki odpływam echem w trzeci wymiar piękny umysł przeliczy nic nie trwa na wieki w wyobraźni kosmicznych zdarzeń nikt nie wytłumaczy naciągam gacie wychodzę z chaty o kilka przyjemności bogatszy
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie