Przejdź do treści

drzewa nie umierają

Przemijanie
nie jestem drzewem tępa strzała pędzi przez życie zobaczyła las by drzewem się stać jak drzewo cierpliwe patrzeć usłyszeć słowa zapisać na korze zedrzeć jak skórę nie umiera systematycznie zrzuca okrycie wiatr wśród nich wiruje jak myśli w głowie jak słowa liście rozrzucam na zwykły papier jak malarz maluję peptydami od wewnątrz wiersze układam na regałach reguły są jasne drzewa nie umierają umierają ludzie nie życie toczą kamień kodują myśli podli niesprawiedliwi chciwość posiadania jest dla nich sensem istnienia prowadzą ścieżki cieniem wzdłuż popielatych grobli na których drzewa jak żołnierze salutują w cieniu drzewa odpocznę herbatą z igieł sosny ukoję zmartwienia napompowane ludzkie emocje brzozy sterczą jak białe piszczele czują nie zazdroszczą nikomu nie wybaczą chyba że artyście przenikają dreszcze jak zimna pościel
132 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie