Przejdź do treści

dzień za dniem

O sobie
dotykam palcami lazuru dnia chłód szary przez szkła nabrzmiały od mrozu drwa płoną w kominku pies warczy drapie w drzwi biały puch pokrył pola i łąki biały dym idzie przed siebie zające przy miedzach zawinięte w stulonych uszach nasłuchują kroków dzień blady od zmartwień grzeje dłonie przy herbacie delikatny dotyk muśnięcie warg kostka cukru rozpuszcza powoli napięcie stres spływa po rynnach w myślach twoja postać jak królowa zjawiskowa pani zima senny dzień nie mam nic i nic nie pragnę spokój na niebie słońce jedną z gwiazd okryty tajemnicą walczę każdego dnia w lustrze jakby inny ja mróz ściska drzewce palcami wbite sterczą z pokorą dotykam lazuru dnia w oczach diamenty jak łzy
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie