Przejdź do treści

emigrant

Melancholia
otulony w słowa nadziei przychodzę zaraz po jesieni by ogrzać dłonie poczęstowany w progu uśmiechem długa ta droga dłużyła się i czasu ciągły brak ominął mnie ból co trwał i rwał serca kołatnie o drzwi byłem blisko myślą wierszem i listem gdy razem wspominamy leniwe wakacje gorące noce spokojne sny i latawce bajamy pośród gwiazd krople rosy zwilżyły czoło i nos wróciłem by nie wyjeżdżać móc
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 9 lat temu
dobrze jest mieć do kogo wrócić z emigracji
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie