Przejdź do treści

garb bez imienia

Od siebie
jestem lekko garbaty to nie przeszkadza by zawiązać sandały sypię dwie garście cukru do herbaty a dzban mam dziurawy nikt nie poda kromki chleba nie wiele mi potrzeba trochę zieleni błękitu nieba czasami pełnego brzucha kilka kropli na pragnienie włóczę się po miejskich osiedlach jak pies bez imienia
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

moniś 13 lat temu
Gdyby tak można zostawić wszystko i żyć od nowa
sebo1944 13 lat temu
Masz czasem takie przebłyski,że aż mnie przeraża.Świetny wiersz.
23 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie