Przejdź do treści

głos i gniew

Miłosne
posłuchajcie głosu nie odwracajcie się jak żona Lota sól jest zbyt słona by ją wcierać w zranione dłonie słowa które mają tysiące lat nie są wyssane z palca zawisnę na krzyżu podepną prąd elektrody dwie nie lubię spalonego mięsa wachać swądu strzelcie prosto w głowę zamilknę na wieki nas pożre ogień piekielny Bóg na pięcie się obrócił podrapał się za uchem i wypioł na nas pupę
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie