Przejdź do treści

jak dwa barany

Egzystencjalne
gdy ulicą jak dwa barany prowadzeni niby na żeś niby pić gorzką z gwinta takim widzę siebie dziś takim widzę siebie jutro nie boję się śmierci nikt mnie nie zaskoczy nawet twój język gdy go wpychasz w moje usta walę wódę browar za browarem nawet tu na miedzy gdy ściągasz dla mnie majty jestem zimny i otwarty
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie