Przejdź do treści

jak kamieniem do studni

Od siebie
w tą i z powrotem pod górę za rozumem w tą i z powrotem z górki przypomnieć sobie po co cała ta wspinaczka zajrzeć w pustkę w głębię duszy ogień co płoną kamieniem zwęglonym się skrzy serce spękane niczym dzban co wodą rosił skroń upalnym sierpniem gasił pragnienie żniwiarza wydarte kartki z kalendarza znaczą czas płoną ogień zbladł za oknem szary deszcz przy budzie mokry pies jego szkoda też
61 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 7 lat temu
b.dobry, jaro, pozdro

miało być chyba
ogień co płonął
upłynął ogień
jaropasztii 7 lat temu
faktycznie to jakby zimny ogień dzięki
.pozdro...
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie