Przejdź do treści

jesień moja złota

O sobie
idzie złota jesień rozrzuca liście wrzesień październik mieni się kolorami kosze grzybów rozrzucam wiersze słowo po słowie w alejach parku las szumi cicho pełno tu żołędzi brązu kasztanów zeszłoroczna jesień była inna jak każda nowa pani babiego lata pani szumu szuwarów szelestu liści na schodach w ogrodach owoców kolorowe soczyste zdrowe pachnące latem uciekam myślami do dni gdy zbierałem ziemniaki w polach szaro i zielono od ozimych zbóż poplonu w dłoni z liściem dębu wspominam chwile pełne dziadków uśmiechu jednak czas wszystko zabiera rodzi się nowe
60 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 5 lat temu
Mhm tylko te chwile pełne dziadków takie dyskusyjne trochę
Pozdr
jaropasztii 5 lat temu
Gdy żyli dziadek i babcia i po dyskusji
DARTANIAN 110 5 lat temu
No właśnie jeszcze nie po dyskusji, to zrozumiałe jest że chodzi o to gdy żyli twoi dziadkowie tylko chwile mogą być raczej pełne nie kogoś a czegoś np kosz może być pełen jagód, taczka pełna piachu, chwila pełna szczęścia
Helen 5 lat temu
I mnie się to i owo przypomniało, dziękuję:)
19 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie