Przejdź do treści

jest nadzieja

Od siebie
ołowiane chmury przeganiał wiatr ciemny las wokół zamknięty czas w szarym polu sieje rolnik ciemne ziarna nie wydadzą dobrego owocu z drzewa spada ostatni zielony liść płyną rzeki popiołu szare oczy płynął szkielety ryb białe ości smród odór ziemia kona w bólu szkoda pod oczami słonych oceanów dłonie skrępowane czuję lęk zamknięty wewnątrz świadkiem tych dat co odkrywa przede mną świat wierzę w lepszy inny świt gdy zbudzisz mnie
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie