Przejdź do treści

jestem tu

• O sobie
niewinny jak uśmiech dziecka szybka odpowiedź bez zastanowienia jak świt gdy słońce dźwiga powiekę by zbudzić świat ludzi i zwierząt osuszyć ciężkie krople rosy na dzbanuszkach konwalii przycupnęła w cieniu drzewa zbudzić nieszczery uśmiech bankiera który na biedzie się bogaci księdza co głosi nieprawdę z ambony na co on to nie zbiera jak pomaga jak je obiad drogimi sztućcami z najdroższej porcelany świetny pełen światła zimnego i uwielbienia grzeszny jak ci wielcy chciałbym bym niewinny i prawdziwy jak dziecko jak dotyk niemowlęcy i płacz łabędzi co z nami będzie żyjąc w błędzie uwielbiając to co widzimy a Boga się wstydzimy on nas kocha i nienawidzi naszych świąt chorej na pokaz świętości niby czyści jednak słudzy grzechu i wszelkiej nieprawości chciałbym być gdzieś daleko od świata jestem tu całkiem obcy jak niewolnik babiloński
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
można tak , ale można nie być obcym choć dla niewielu ..
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie