Przejdź do treści

Kimkolwiek jesteś Suzie

Tęsknota
zwykły dzień narodziłem się nagi bez szans na lepszy sen życie niosło mnie jak konar dziką zburzoną rzeką ocierałem się o brzegi po drodze mijałem się z Tobą śniłem sen o Suzie stęskniony popychałem los przez zaciśnięte zęby szczęście omijało biedny karłowaty świat który dla mnie zasłonił światło człowiek bieda z nadzieją nie rozpieszczony w słowach słoma skryje ból miłość żyje swoim snem otul mnie wodo co niesiesz brud wszystko kończy się gdy człowiek więdnie gdzieś na dnie mojego serca Suzie umarłem z nadzieją niesiony kłamstwem słów oszukałem siebie a teraz
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie