Przejdź do treści

komornik z kuratorem

O życiu
zawsze z rana myślę co niesie dzień przyniesie listonosz kilka listów z pogróżkami gaz nie zapłacony ale zima będzie łaskawa dla nas na ławie parzy się kawa zapach ścina mnie z nóg mały łyk z gwinta koniaku z bongo niewielki maszek grama zawsze uznawałem poniesie mnie w eter przeznaczenia w kieszeni trochę siana na piweczko zrana nie liczę na nic świat bez granic tu kupie tam sprzedam nie złapie mnie bieda ja się nie dam nie mam pracy ale jeść się chce jest tu taki mleczny bar zjem owsiankę i pierogi ruskie jak dobrze pachnę dniem jak samotny pachnie wiatrem pies dzień za dniem czynsz nie opłacony bez kontroli idę w sen jutro się wezmę za siebie ścisnę łeb zakasał rękawy aż po pachy zaświecę słońcem ale to jutro dziś czuje fazę jak że dobrze jest nikt nie kocha mnie żadna nie spojrzy każdy śmieje się na to leję jeszcze ten w czarnym garniturze wyciąga ostatnie grosze zlituj się choć ty Panie Boże
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
ooo...ten wiersz pasuje do pewnej znanej mi osoby...przez wzgląd na zachowanie się kulturalnie nie będę męczyć jego duszy he he i tak ma ze mną krzyż pański:))) ale tak się czasem dzieje w życiu...jak to mawiała Scarlett O'Hara ,,dziś nie mam siły, pomyślę nad tym jutro,, :):):) buziaki i pozdrawiam
jaropasztii 11 lat temu
buziaczki :)pa
-eduk(A)tor.artZ 11 lat temu
Ksiądz
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie