krople

Natura
pompują bańki na kałużach
stukają o parapety
na szybach krzywe rzeki

niewielkie na czole
spływają po policzku jak słone łzy

moknę gdy w burzę
chcę dogonić świt

liście ostatnie wiszą ciężko
głowami w dół nasączone
jak najedzone nietoperze

kap kap
uderzają o gładkie kamienie
1 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie