Przejdź do treści

martwe miejsce

Egzystencjalne
zapadam się ziemią w sobie sól tej ulicy zlizywał czas niewybredny został asfalt jak ser dziurami przekwita ciągnął myśli wolną drogą nie chcę tutaj umierać wszystko się zmienia mnie to to nie dotyczy w sobie czuję się bezpieczny jak anioł idę czystym w stronę lepszego dnia wieczorem w telewizorze oglądam bajki o wilkach co do gardeł skaczą głodny miłości konam w fotelu przy szklance wody
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
w uśpieniu... martwe miejsce u którego wrót czai się przebudzenie i wola istnienia...już pora się ocknąć. pozdro Jaro:))):*
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie