Przejdź do treści

mój Panie

O sobie
jak to jest, że stworzyłeś mnie narodziłem się patrzyłeś w moje oczy zachłysnąłem się pierwszym powietrzem płakałem rozwijały się płuca widziałeś białą kartkę niezapisaną z początku było gładko ładnie zapisywałem dalej było gorzej inaczej dorastałem a świat wyciskał ze mnie co najlepsze nie zawsze byłem dobry tak dla innych tak ale nie dla siebie wybacz zaczynam się martwić co ze mnie za syn gdy nie idzie w dym zaciągnąłem się na ochotnika da armii byłem dobrym uczniem poznałem ludzi poznałem kawał drogi lecz nie do ciebie daję od siebie wiele lecz mniej dla ciebie ciągnę wózek dźwigam krzyż pragnę napić się wody z obiecanej studni widzę niebo czuje miłość i radość wyciągam dłonie przyjdź mój Panie
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie