Przejdź do treści

na straży

Od siebie
zamknięty w szklanej kuli okryty skorupą nie wzrusza się zamieszkuje ciszę duszy nadciąga z burzą stróż czasu nakazuje pokutę nikt nie słucha białe zęby szczerzą w oczy nikt nie spojrzy odchodzi w białym kapturze za wzgórza nikt więcej go nie ujrzy czas wartownik na straży czuwa nad stanem ducha
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie