Przejdź do treści

nadepnąłem żmiję

• O sobie
idąc życia lasem na swej ścieżce otarłem się o śmierć zwykły wąż kobieta jadowita zygzakowata źle patrzyło jej ze ślep obudziłem się to tylko sen gniazda ptaków puste śpiew aż serce pęka z żalem dalej szedłem kąsały mnie komary świetliki oświetlały przestrzeń kawał nieba w dłoniach kochana dla ciebie gdyby nie te żmije nie złamałabyś serca nie lubię bo kto lubi by tęsknić do siebie
57 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
źle patrzyło jej ze stóp, coś jechało z rzęch ;D
jaropasztii 11 lat temu
oki..
Helen 11 lat temu
....jest coś zabawnego w tym...;)
jaropasztii 11 lat temu
w tym jest jad .....:)
Helen 11 lat temu
...o... aha... no może nie zwracałam uwagi bo dziś też mam jadu pełno pod językiem:):):)
jaropasztii 11 lat temu
Helen to nie do ciebie ,krytyka jest wazna i myśli innych ludzi :)Pozdrawiam cię ciepło....
ryty 11 lat temu
podobo inteligencja chadza pod rękę z poczuciem humoru...
- nie po drodze Ci ze mną, Jaro? ;))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie