Przejdź do treści

niby obcy

Przemijanie
gdy zasnę powiedzcie amen żyły zamkną obieg krew zastygnie ciało trupio blade zimne głęboko stanę obok jeszcze raz popatrzę odejdę i nigdy nie zgaśnie moja gwiazda między wami odnajdę miejsce patrzył będę i cieszył się z wami niewidzialny niematerialny niby swój spacerował będę bez snu po zielonych łąkach za domem przejdę w końcu po wodzie na stawie złapię za skrzydło dziką kaczkę uniosę się nad chmurami całkiem boso gdy mnie to znudzi zapragnę życia na ziemi jest ładnie człowiek łakomy zazdrosny przesadnie zaborczy władny niepojęty opętany demony skończą marnie jak brudne wody nie smuć się gdy umiera człowiek
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie