Przejdź do treści

nie możesz się obronić

O życiu
dopadną cię z każdej strony nie zdążysz się obronić pochowasz sny jak na dzwonnicach dzwony zaczną bić tylko głośny dźwięk rozpręży płuca jak krzyk niemowlęcy wyciągniesz pięć złotych dla tych co pracować nie chcą pragnienie wielkie gdy wysuszone dni płyną strumieniami westchnień głowa w chmurach nogi w butach pełnych słomy słowa cię niosą przy stole pełno gości
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie