Przejdź do treści

obłuda

O sobie
moje życie to trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku czas zatacza koło bezlitośnie chłoszcze nas świat otacza myśli jak gmach szklanej instytucji praca dom znaki i nakazy prezydent otrzyma nagrodę Nobla za humanitarne zakończenie wojny sztandar na maszcie łopocze nieznośnie jak dla mnie za wysoko zamykam oczy gdzie ja jestem chyba śnię rok za rokiem krok w krok stukot kół pociągu ciągną ludzie do nierządu do nałogu prosto na gehenny dno idąc na przeciw w masce Zorro za tych co po tamtej stronie cisza smutek po kłopocie zamilkli nie mów nic ani słowa to jest właściwa droga wypełniony mózg półprawdami poukładamy by odejść w nieznane
64 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 5 lat temu
...koń powiedział że twój szanowny wiersz będzie dnia utworem
jaropasztii 5 lat temu
nie zależy mi na tym liczy się kuń
gizela1 5 lat temu
...o konjiu zapomnij
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie