Przejdź do treści

ochrzczeni

O wierze
na szczycie owinięty w biel szaty z kijem w dłoni odsłonił mrok w marszu gwiazd po niebie kilka spadło nikt nie odnalazł klucza do bram szczęście nie kupisz ni wiary serca kamienne nie biją nie czują pochylona głowa chowa w kapturze nie widać twarzy blask co oślepia świat grzechem ocieka jak rosa po kuflu kilku w piekle szykuje sobie drogę za żywota obudź sny niech dźwigają wieści z zaświatów bez butów idę gorąc pustyni topi ból na szczycie on czeka by zesłać ogień nie budź świt przerażeniem
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie