Przejdź do treści

odlatuję

• O sobie
zatrzasnęłaś bramy serce posiniałe usta dżdżysto pada dziś nie do wytrzymania targa mną dziwny stan mroczna noc ciemny płaszcz na ramionach nic prócz zero na pagonach czysty jak lód ogień zgasł idę lecz nie ma dokąd pójść w samotności oswojony kot na parapecie powiędłe kwiaty kropli wody ktoś im zazdrościł oddalony duchem od prochu Ziemi znikam w przestrzeni nic mego stanu nie zmieni odlatuję .przybyć tu wiosną by miłości nie brakowało na świecie miłości z miłości złość z nienawiści piwo z jęczmienia i szyszek chmielu
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie