Przejdź do treści

opowieść o wędrowcu

Melancholia
piaszczysta wąska droga porośnięta trawą zapach ziół po obu stronach rów pełny czystej wody zatrzymanej w ryzach łagodnych brzegów wierzby patrzą w niebo wzniesione korony ku niebu ręce proszące o deszcz o lepszy czas podąża wędrowiec pośród wierzbowych panien a cień kładzie się pod stopy jak welon jak trawy bagien leniwy kojący dla ciała duch napełniony pejzażem krajobraz z tysiąca i jednej bajki chłopiec pędzi krowy blisko pastwisko zielone łąki zboża nieskoszone pachną latem wędrowiec zagryza kawałek chleba pije wodę ze źródła przy starym krzyżu z którego Chrystus zerka przeżegnał się ukojony podąża w kierunku bliżej nieznanym nie wie naprawdę co począć odpocząć czy porozmawiać z ludzi których tak kocha śmieją się gdy go widzą uśmiech jest dewizą na lepsze człowiek nie zmieni się zmieni go świat innych ludzi niż my szczęściem są lasy pola pagóry płaczące wierzby leniwe strumyki zaniedbane kapliczki krzyże na rozdrożach najbardziej boli smutek i łzy dziecka kochajmy się jeszcze dopóki słońca blask iskrzy w oczach powtarzał swój wiersz czytał każdemu kogo spotkał na drodze wśród gwiazd a pod niebem pełno nas starczy miejsca by żyć i szczęście innym nieść w dłoniach
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
wiersz drogi :)
jaropasztii 9 lat temu
wiersz wierzbowy kij
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie