Przejdź do treści

ostatkiem sił

O wierze
z życiem wylewam łzy płynie krew płonie ogień woda gasi pragnienia ciągły kryzys ciągły lęk dokąd prowadzi droga czekam nazbawienie byłem radosny spokojny ludzie wydarli ze mnie co najlepsze wycieli serce nad głową przykleili naklejkę niszczą sumienie wywyższają się ponad Stwórcę budują luksusowe wille opływają w dobrobycie prawdy się nie dowiesz bo nie jesteś lwem zjadam ze złotego talerza ostatki dobrobytu wydziobują ziarna gołębie karmi je Bóg pij wodę ze studni życia byś nie pragnął więcej jedz ciało pij krew Jezusa karm się słowami Jego nie wierzącym którzy są wśród nas On kocha ich wierzy w was czeka z nadzieją że odmieni się czas zło czai się na każdym kroku podstępem kusi wabi zgubą naiwnych chciwych niewiernych wybranych wielu zwiedzionych będzie droga jedną jest bez odwrotu wybierz dobrze by grzech nie porwał cię nadzieja mocni w wierze weselmy się w duchu świat ten sam człowiek zboczył z drogi otwieram serce otwieram głowę na ludzi na wszystko co żyje miłość miłość wypływa na powierzchnię
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie