Przejdź do treści

ostatkiem sił

Od siebie
nadciąga powolnie mrok na nos świetlika latarenką latarnie nad ciemnymi ulicami króluje strach czai się zło nie mam siły by iść nie mogę oddychać płacę by żyć by wolny odrodzić się widzę z okna zmartwione twarze nie mam siły by żyć w kłamstwie zostawcie w spokoju smutek w oczach Titanika sny nie są jasne promienie mniej bezpieczne nie mam siły by iść nie mogę oddychać płacę by żyć by wolny odrodzić się na niebie Bóg zajrzał w duszę płyniemy zagubieni na bezkresach eter nabijam w butelkę słowa niech uniesie nadciąga mrok na nos świetlika latarenka nie mam siły by iść nie mogę oddychać płacę by żyć by wolny odrodzić się zasypiam z nadzieją myślę o kawałku szczęścia naciągam noc na nos jak kot ciemne źrenice nie patrz w nie nie mam siły by iść nie mogę oddychać płacę by żyć by wolny się odrodzić
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie