Przejdź do treści

ostatni

Od siebie
zajadły słyszano śmiech ból przeszyły strzały zimno w szklanej klatce dookoła zło słania się drapie po szkle dość wilków wyczuły krew lubią jej zapach i ciepło głodne psy głodni wśród nas obgryzają kości za polem rośnie las nikt tam nie chodzi prócz smutków słonych łez serca bólu pękam na półrozdwojony ciężko podnieść się by pierwszym rzucić kamień by bić się o wolność zimny wiatr gorący duch sztandar ponad klatką werble bęben dudni biją w dzwon na wieży ptaki niespokojny lot każdy lęka się, lecz nie pomoże to wolność w nas miłość w nas trzeba się bić nie szczędzić sił to nie rasizm to walka o bycie człowieczeństwa
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie