Przejdź do treści

Pan deska

Od siebie
płaski prosty wyżyłowany w słojach spisane zdarzenia niegdyś pokaźne drzewo wycięte tuż nad ziemią zakorzenione głęboko wyrwą i to na ogień konary wyrąbane na ognisko wyczuwam smak kiełbasy spieczonych ziemniaków nie będziesz panie ozłacał jesieni kolorami różnych odcieniach palety barw wokół a ciebie już nie ma stając się deską na chleb pozostają wspomnienia dają do myślenia nie warto ścinać drzew one pną się do nieba wysyłając szepty modlitwy które mogą pomóc by dalej iść nie pobłądzić pośród tylu myśli
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie