Przejdź do treści

pobłogosław mój karabin

Katastroficzne
padł rozkaz strzelać do bezbronnych kas pancernych ramie w ramie z kozakami walka zacięta zaciskam zęby desantuje się sumienie na plażach ciała w mieście mózgi malują betonowe mury czerwona farba smród palonego mięsa pobłogosław mój karabin walka od rana do rana w głowie zamieszanie sztuczny tłum w myślach nie mogę zmrużyć oka choć ciężkie dni noc zasłoniła zmęczone powieki dzierżę karabin na rękach w lewej butelka z koktajlem złym wilkiem patrzy z oczu najpierw wojna po wojnie pokój bądź mądry i pisz wiersze do walki cię nie zachęcę
58 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
nie lubię żołnierzy są zbyt posłuszni phiii....i układadają ubrania w kostkę
Helen 12 lat temu
Makabryczny obraz..:/ Jarku szacun...pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie