Przejdź do treści

pociągam głęboki łyk

Od siebie
dotykam zimnego szkła, napełniam wódką z lodem wlewam powoli ciecz zaczyna piec gładzi delikatnie gardło rozpływa się po kubkach smakowych w oddali płynie blues zanurzam się w sobie w głowie jakby jaśniej żona czuje mnie wtedy wiem ile mogę alkomat zbędny po prostu nie pij już zamykam się na klucz, ręce w kieszeni, uśmiech na ustach wszystko mnie cieszy jest dobrze to dobrze próbuję zmienić coś ona zaczyna kłótnię pierwsza milczę, co stało się kobiecie przecież zupa dobra pomidorowa z rosołu z wczoraj po niedzieli gdzieś w kobiecie coś siedzi coś wierci odpływam nagadaj mi do ucha nie słucham udaję, że nie istnieję taką mam nadzieję za oknem pada deszcz szkło chłodne pasuje do dłoni pociągam ostatni łyk, nie widzi wiedźma mam czas mówię , że muszę wyjść skomli pies po drodze zrobię mapkę z żabki
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
Wódka grzeje, wódka chłodzi – wódka nigdy nie zaszkodzi.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie