Przejdź do treści

popołudnie w niedzielę

Od siebie
jestem sam tutaj na kwadratowej posadzce na starym materacu wokół ciemno dotyka mnie zimno marzną uszy i opuszki palców zakopany w kocu przytulam się do ściany nie zawsze trzeźwo myślę potykam się o puszki i niedopite browary zdarza się czasem że wyspany ruszam w miasto wtedy dzwonię do mamy gdy radośnie serce bije jak na kościele dzwony zadowolony wstępuję do baru mlecznego na rogu zjadam cztery pierogi z okrasą zdarza się czasem że wyspany ruszam w miasto wtedy dzwonię do mamy syty i pojedzony zawsze myślę że to popołudnie w niedzielę nic bardziej mylnego to dopiero środa dużo zdarzeń i spraw do załatwienia terminy minuty godziny gonią nie załatwię wszystkich mniejszych i większych spraw
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 9 lat temu
nie zawsze trzeźwo myślę
potykam się o puszki i niedopite browary

objaw jakiegoś dołu
dowodem jest to

erminy minuty godziny gonią
nie załatwię wszystkich mniejszych i większych spraw
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie