Przejdź do treści

pożarty przez samotność

Smutne
w pokoju na kwadracie w cieniu czterech ścian łypie mdłe światło starej lampy gdyby tak umiała mówić o ile spraw byłbyś mądrzejszy stare pudło gra kilka strun on czeka sam posiwiałe życie oblane potem rękawem starej koszuli z darów wyciera łzy jak tak można żyć w oparciu o własne ego uczy się słuchać drugiej osoby ona kocha on stacza się na próg podłogę w dłoni szkło pękło jak serce kilka lat temu kilka ulic dalej pożera go samotność brak ciepła dłoni narzeczonej pędzi miastem niczym wiatr dotyka murów w kieszeniach głód ból ściska słabe ścianki żołądka pozamiatany wplątany w nałogi ofiara od życia po alkoholu oddaje pokłon swym bogom nikt nie pamięta że taki poety los salony najgorzej obskurny bar
74 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
jak to los a w nim człowiek
nie jeden powie samotność
w kwadracie
choć on może nie ustawny
i to nie musi być poeta
bo przypadki chodzą po ludziach

też salony mieć a w nich samotnym być
to żaden zachwyt echo tylko słyszeć
a tak by się chciało człowieka zobaczyć
jak kwiaty często spotykane... ale pudło gra

też czasami warto mieć cztery kąty
w jednym kwadracie niż kont pięć
i nikomu nic nie dać jedynie złodziejom... w:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie