Przejdź do treści

Przebudzenie

• O sobie
z gumą w ustach na wardze papieros dymek na balkonie klimat spójrz kochanie na las atmosfera bliskości tak blisko słowa nie oddadzą co w nas płonie po tym był kiedyś popiół zapaliłem ognisko które w nas goreje najlepszy czas pochłonęła depresja lecz to historia pozbierałem klocki poukładałem cegły zbudowałem nowy świat cieszę mordę na balkonie cisza która uspokaja nerwy zamknięte gdzieś głębiej ciszę się każda chwilą i ma wiarę głęboko uwierzyłem nie żyłem prawie martwy jakby bym zniknął w świadomości własnego ego bez poważnych decyzji w oczach pełnych strachu bałem się wyjść na zewnątrz lęk blokował czakrę serca w ciasnym pokoju płakałem bezsilny aniołowie dobrzy towarzysze śniłem o nich szeptałem modlitwę pewnego dnia się przebudziłem świeży z jasną myślą zanurzyłem się w życie od początku z każda sekundą na drugim brzegu odnalazłem siebie czułem że jestem potrzebny komuś świat kciuki za mnie trzyma
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie